A A A

Wyrok na morderców wydany

  • Jerzy P. zginął tuż przed klatką bloku przy ul. Słowackiego 3,  w którym mieszkał. foto archiwum
    Jerzy P. zginął tuż przed klatką bloku przy ul. Słowackiego 3, w którym mieszkał. foto archiwum

Sąd Okręgowy w Krakowie na podstawie zgromadzonych dowodów uznał, że Tadeusz G. i Wojciech W. z zimna krwią zamordowali właściciela kantoru w Kraśniku oraz dokonali czterech innych morderstw. Obaj usłyszeli wyrok dożywotniego osadzenia w więzieniu. Wobec trzeciego z mężczyzn, który siedział w tej sprawie na ławie oskarżonych, zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary i wymierzono mu wyrok w wysokości 15 lat więzienia. Wyroki nie są prawomocne.
Do tragicznego mordu w Kraśniku doszło 7 grudnia 2005 roku około godziny 17.00. Jerzy P.,  zginął tuż przed klatką bloku przy ul. Słowackiego 3, w którym mieszkał. Zabójcy tu na niego czekali. Prawdopodobnie myśleli, że ma ze sobą utarg z kantoru, który wraz ze wspólnikiem prowadził w Kraśniku przy ul. Urzędowskiej. Strzały padły w plecy. Za spust broni pociągnięto 7 razy. Tyle łusek znaleziono na miejscu zdarzenia. Zabójca trafił tylko raz. Kula przeszła przez klatkę piersiową na wylot. Jerzy P. zginął na miejscu.
Jak wynika z ustaleń śledczych i sądu oskarżeni morderstw dokonywali w latach 2005-2007. W innych przypadkach, tak samo jak w Kraśniku, najpierw strzelali do ofiar, a dopiero później sprawdzali, czy mają przy sobie jakieś pieniądze. Kolejne 4 osoby zamordowali w Tarnowie, Myślenicach i Piotrkowie Trybunalskim. Sądzono ich także za usiłowanie zabójstwa w Sosnowcu i Piotrkowie Trybunalskim
Krakowski sąd zastosował wobec dwóch podejrzanych najwyższy wymiar kary, jaki dopuszcza polskie prawo, ponieważ działali z premedytacją, a podczas procesu nie wyrazili skruchy. Trzeci z uczestników napadów został potraktowany łagodniej, ponieważ pomógł śledczym w czasie prowadzonego postępowania. Oprócz odsiadki skazani będą musieli także zapłacić zadośćuczynienie rodzinom ofiar.
Nie wykluczone, że mężczyźni ci jeszcze wrócą na ławę oskarżonych. Prokuratura podejrzewa, że mogą być też sprawcami zabójstwa właściciela kantoru w Lublinie.